Wydrukowano 2018-01-22 19:27:47

Wysłany przez krasowska.marta79@wp.pl 2013-01-10 17:15:41
Re: Zespoły szkolno-przedszkolne
Szanowni Państwo,
jestem rodzicem dziecka uczęszczającego do jednego z przeszkoli, ale nie jest w tym momencie istotne z którego, ponieważ sprawa dotyczy ogólnie rodziców i ich dzieci.
Nie wiem jaki status w ramach konsultacji społecznych ma to forum internetowe i jakie znaczenie ma toczona tutaj dyskusja, ponieważ sprawa wydaje się być (tak jak wiele innych) załatwiana"po cichu" i bez jakichkolwiek poważnych dyskusji (nie wnikam tutaj w debaty urzędników, bo są one najmniej ważne, chodzi o dyskusje prowadzoną z najbardziej zainteresowanymi, a więc rodzicami). W moim przekonaniu sprawa taka jak ta (a więc będąca przedmiotem tego wątku) powinna rozpocząć się od propozycji i dyskusji skierowanej do rodziców i nauczycieli, niestety jak wynika z otrzymanych przeze mnie informacji jesteśmy już na etapie konsultacji społecznych (nie wiem kiedy i z kim, bo to wirtualne "gadanie" to tylko pozory prawdziwej debaty). Kolejny dowód na to, jak bardzo w Polsce urzędnicy przestali wykonywać swój "zawód w zgodzie z jego prawidłami" a zaczęli "władać petentami" narzucając im swoje zdanie i wolę. Mam wielką nadzieję, że demokracja w Poznaniu ma się dobrze i zdanie większości (a więc głównie rodziców) będzie miało najistotniejsze znaczenie przy wprowadzeniu lub odrzuceniu tego pomysłu. Rady rodziców z przedszkoli reprezentują wszystkich rodziców z danej placówki i niebawem powinny zacząć składać stosowne pisma do UM. Ten głos powinien być kluczowy, a każde działanie urzędników wbrew woli społeczeństwa (a więc wprowadzanie przepisów wbrew interesowi społecznemu, demokracji i zdrowemu rozsądkowi) powinno być ścigane z urzędu a odpowiedzialnymi za to ludźmi powinni zająć się prokuratorzy i wymiar sprawiedliwości - w skrócie: dosyć robienia sobie z demokracji żartów i decydowania o losie innych według własnego widzi mi się.
Piszę w ten sposób, ponieważ reprezentuję opinię większości rodziców (o ile nie wszystkich). Pomysł łączenia szkół i przedszkoli jest moim zdaniem jeszcze bardziej absurdalny niż posyłanie 6-latków do szkół. Pomysł taki albo wynika z ogromnej niekompetencji i braku elementarnej wiedzy jego pomysłodawcy, albo z konieczności znalezienia sposobu na łatanie dziury budżetowej po Euro2012 (niestety ta druga opcja wydaje się bardziej prawdopodobna, o tym parę zdań poniżej).
Tworzenie oddziałów przedszkolnych w szkołach dla 5-latków:
- 5-letnie dzieci nie są psychicznie gotowe do tak dużych obiektów i zbiorowisk ("mowa trawa" o integracji, dostosowaniu itp. - na wszystko można znaleźć argumentację, kwestia błyskotliwego umysłu i odwrócenia uwagi na to co najistotniejsze)
- szkoły nie gwarantują w żaden sposób takich samych warunków jak w przedszkolu (i możecie sobie Państwo pisać bzdury, że szkoła zostanie dostosowana itp. NIE BĘDZIE DOSTOSOWANA I TAKA JEST PRAWDA - zostanie zrobiona fuszerka jak ze wszystkim w tym mieście a skutki tego odczują dzieci)
- jeśli kiedykolwiek ktoś miał przyjemność przechodzić w okolicach szkoły po zakończonych lekcjach, to z pewnością zauważył, jakim językiem posługują się młodociani - nie chcę nikogo urazić, bo to wina nieudolnego systemu edukacji i wychowania, czasami pewnie też kultura wyniesiona z domu rodzinnego przez dzieci - ale nie życzę sobie, by moje kilkuletnie dzieci miały jakikolwiek kontakt z bandą nieokrzesanych i wulgarnych w słownictwie gówniarzy, nad którymi nie panują nauczyciele; psychika dziecka jest bardzo wrażliwa i niestety chłonie wszystko jak gąbka, 6-latki nie powinny mieć styczności ze szkołą, a co dopiero 5-latki! (argumenty, że szkołę ktoś dostosuje, będą osobne wejścia, albo odgrodzone przestrzenie - bzdura, wszyscy znamy polskie realia i wiemy, że tak nie będzie, bo wszystko kończy się na pięknym "gadaniu" a obywatele nauczeni przez lata nie ufają już w obiecanki urzędników)
- nawet jeśli teraz ktoś zadeklaruje, że to tylko zmiana administracyjna i dzieci pozostaną w przedszkolach to zgoda na ten pomysł spowoduje, że za rok lub dwa pomysłodawcy i tak dopną swego i zmuszą do przeniesienia 5-latków w obręb szkół.
Dlatego w imieniu dobra dzieci wzywam wszystkich rodziców do aktywnego uczestnictwa we wszelkich działaniach zmierzających do:
CAŁKOWITEGO ODRZUCENIA TEGO BZDURNEGO POMYSŁU UTWORZENIA ZESPOŁÓW SZKOLNO-PRZEDSZKOLNYCH! Trzeba to szaleństwo zakończyć zanim się jeszcze zacznie, bo potem nie będzie już tak łatwo przywrócić normalność!
MÓJ APEL DO URZĘDNIKÓW DECYZYJNYCH: grabicie poznaniaków niemiłosiernie z pieniędzy, wzrastają i wrastać będą wszystkie możliwe opłaty, jakoś to ludzie przyjmują (bo nie widać demonstracji i pikiet). Ale ODCZEPCIE SIĘ OD NASZYCH DZIECI RAZ I NA ZAWSZE! Zmieniajcie kolor trawy na stadionie miejskim, płaćcie sobie nawet premie za innowacyjność w zmienianiu tego co dobre na gorsze, ale w kwestii dzieci nic nie róbcie, dzięki temu nie zdewastujecie przynajmniej tego!
Na koniec drobna pomoc dla urzędników w poszukiwaniu rozwiązań mających na celu załatanie dziury w budżecie po Euro2012 (bo temu z pewnością ma służyć łączenie szkół z przedszkolami):
- sprzedajcie 6 muraw ze stadionu miejskiego, które sfinansowaliście lekką ręką z naszych podatków
- jak to nie wystarczy to proponuję ustalić kto wydał decyzję o tak ogromnym zmarnowaniu pieniędzy publicznych, a jak już się uda to licytacją komorniczą majątku tego urzędnika łatać dziurę (SKORO ZMARNOWALIŚCIE PIENIĄDZE TO SAMI ŁATAJCIE SOBIE BUDŻET W WŁASNEJ KIESZENI, OD DZIECI SIĘ ODCZEPCIE!)
- zaprzestańcie marnować publiczne pieniądze na podejrzane i wątpliwe inwestycje (np. pseudoremonty, czyli fuszerki, które trzeba po kilku tygodniach na nowo naprawiać).

Ufam, że sprzeciw rodziców zakończy sprawę i nie będziemy musieli wracać do podobnych idiotyzmów w przyszłości.

Zatroskany rodzic i mieszkaniec
Krzysztof Krasowski