Jesteś zalogowany jako Niezerejestrowany



Skocz do »



Status tematu: Zamknięty
Wszystkich postów w tym wątku: 108
Postów: 108   Stron: 8   [ Poprzednia strona | 1 2 3 4 5 6 7 8 | Następna strona ]
[Dodaj do ulubionych]
Nr Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 45816 razy i ma 107 odpowiedzi Nastepny wątek
76 Mariusz Paszczyński
Postów: 61
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM

Drogi Z.Sz.
nawiązują do naszej rozmowy telefonicznej, znalazłem coś takiego
Program budowy dróg
[2008-10-21 17:16:06] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
77 Z.Sz.
Postów: 5
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM

Dzień dobry Panu,

bardzo dziękuję za informacje dot. wywozu liści oraz programu budowy dróg, obie są bardzo ważne i przydatne.
Te o wywozie liści przez ZDM spróbuję upowszechnić, gdyż nikt w okolicy prawdopodobnie nie wie, że można zgłaszać do ZDM-u zapotrzebowanie (tel. 061/848 07 23) na oznakowane worki na liście. Sądzę tak po tym, że w ogóle nikt w takich workach liści nie wystawia.

A co do Programu budowy dróg lokalnych na terenie m.P-nia na lata 2005-2015, to wydaje się, iż mieszkańcy ulicy Ostroroga, o której rozmawialiśmy, powinni się z nim zapoznać. Chociażby dlatego, by stwierdzić, że nie ma w tym planie ulicy Ostroroga, mimo iż jej obecny stan (połamane płytki chodnikowe, zniszczone krawężniki) spowodowany głównie przez parkujące masowo po obu jej stronach na chodnikach auta, wymagałby już przynajmniej naprawy.
Ta zabytkowa dziś ulica, ongiś jedna z reprezentacyjnych Poznania- znajduje się od wielu lat w opłakanym stanie. Szkoda, że nikt tego nie dostrzega...
Nie tracę jednak nadziei, bo może nastaną pomyślne okoliczności i mimo niekorzystnego planu miejskiego ulica ta zostanie wkrótce wyremontowana, podobnie jak sąsiednia ul. Zbąszyńska, której także w planie nie było, a mimo to została ona w 2007 roku pięknie odnowiona.
Kłaniam się Z.Sz.
[2008-10-22 19:07:14] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
78 szamano
Postów: 2
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

Jestem mieszkancem Strzeszyna i chcialbym podzielic sie z Panstwem obawa o zycie i zdrowie mieszkancow tego osiedla.

Otoz, codziennie spotykam tutaj psy i ich wlascicieli. Nierzadko wlascicieli nieodpowiedzialnych. Takich, ktorzy nie trzymaja psa na smyczy, ani nie zakladaja kagancow. Mysle, ze nie musze mowic z jakim sie to wiaze zagrozeniem.

O zagrozeniu przekonalem sie na wlasnej skorze:
2 tygodnie temu jadac na rowerze gonil mnie groznie wygladajacy pies (na ul. Jastrowskiej). Wlasciciel zareagowal: "on nic nie zrobi". Pies ugryzl mnie w noge. Policjant dyzurny powiedzial, ze nie ma wolnych patroli, na Strazy Miejskiej nikt nie odebral telefonu. Szczesliwie, ze nie musialem dzwonic na pogotowie. Jednak nie mozemy liczyc na szczesliwy los, tutaj potrzebna jest interwencja!

Dlatego zwracam sie z prosba do Panstwa o patrole na terenia osiedla i w jego okkolicach oraz zwracanie uwagi na postepowainie wlascicieli psow.
Mieszkam tu ponad 9 lat i nie mialem jeszcze przyjemnosci spotkac patrolu Strazy Miejskiej lub Policji (oczywiscie nie znaczy to, ze takiego nie bylo).

Pozdrawiam, zyczac skutecznej prewencji!
[2008-10-22 19:25:59] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
79 Mariusz Paszczyński
Postów: 61
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

 
Jestem mieszkancem Strzeszyna i chcialbym podzielic sie z Panstwem obawa o zycie i zdrowie mieszkancow tego osiedla.

Otoz, codziennie spotykam tutaj psy i ich wlascicieli. Nierzadko wlascicieli nieodpowiedzialnych. Takich, ktorzy nie trzymaja psa na smyczy, ani nie zakladaja kagancow. Mysle, ze nie musze mowic z jakim sie to wiaze zagrozeniem.

O zagrozeniu przekonalem sie na wlasnej skorze:
2 tygodnie temu jadac na rowerze gonil mnie groznie wygladajacy pies (na ul. Jastrowskiej). Wlasciciel zareagowal: "on nic nie zrobi". Pies ugryzl mnie w noge. Policjant dyzurny powiedzial, ze nie ma wolnych patroli, na Strazy Miejskiej nikt nie odebral telefonu. Szczesliwie, ze nie musialem dzwonic na pogotowie. Jednak nie mozemy liczyc na szczesliwy los, tutaj potrzebna jest interwencja!

Dlatego zwracam sie z prosba do Panstwa o patrole na terenia osiedla i w jego okkolicach oraz zwracanie uwagi na postepowainie wlascicieli psow.
Mieszkam tu ponad 9 lat i nie mialem jeszcze przyjemnosci spotkac patrolu Strazy Miejskiej lub Policji (oczywiscie nie znaczy to, ze takiego nie bylo).

Pozdrawiam, zyczac skutecznej prewencji!



Zapewne dzwonił Pan na nr 986 tj. dyżurny miasta. Ten numer bywa jedna bardzo obciążony. Służę danymi teleadresowymi naszego referatu na Jeżycach, który terytorialnie jest właściwy dla Strzeszyna : al. Wielkopolska 40a, tel. 061-663-20-31. Pracuje on w systemie dwuzmianowym. O ile dobrze zrozumiałem to prośba o zwrócenie uwagi na pozostawione bez należytego nadzoru psy dotyczy tzw. starego Strzeszyna (rejon osiedla przy ul. Biskupińska, Krajenecka, Koszalińska) ?
[2008-11-08 14:11:57] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
80 szamano
Postów: 2
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

Dziękuję za zainteresowanie. Tak, powyższy problem dotyczy tzw. starego Strzeszyna (rejon osiedla przy ul. Biskupińska, Krajenecka, Koszalińska).
[2008-11-19 19:16:25] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
81 mapecik
Postów: 3
Status: Nieobecny
devilish   Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

Sprawa dotyczy parkowania na ul. Szarych Szeregów, a konkretnie to przed siedzibą GBW. Przed budynkiem jest duży parking i jest on ogólnodostępny. A w zasadzie to był, bo bank uzurpował sobie wyłączność do parkowania na nim swoich samochodów.
Oto wymalowali miejsca postojowe, ponumerowali je i teraz jeśli ktoś zaparkuje na nim to zjawia się ochroniarz albo inny pracownik i wyprasza. Są to zwykłe miejsca postojowe, nie są to tzw. koperty stąd domniemuję że ich działanie jest nieuprawnione.
Od wielu lat pracuję w pobliżu i zmuszona jestem do korzystania z samochodu. Cały czas parkowałam w tym miejscu i nigdy nie było problemów. Teraz nasz publiczny parking próbuje zagarnąć dla siebie Bank, i to na chama.
Proszę o sprawdzenie czy i w jakim zakresie bank ma prawo do zastrzegania sobie miejsc parkingowych w tym miejscu.
[2008-12-01 20:57:42] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
82 Z.Sz.
Postów: 5
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM. Bunt ZDM-u?

Wydaje się, że problem z nieodbieranymi liśćmi przez ZDM narasta! Od 20 października br. nie uprzątnięto worków (ZDM-u i innych podrzuconych) z dwóch "Zieleńców", tj. u wlotu oraz wylotu ul. Zakręt i Ostroroga.

Na każdej z trzech stert znajduje się na trwanikach po ok. 100 (!!) worków z jesiennymi liśćmi. Przez 7-8 tygodni nikt ich nie odebrał, a nowe ciągle przybywają. Interwencje w ZDM-ie oraz 'GW' są nieskuteczne. Bunt ZDM-u?

ZDM ma w tej kwestii jednoznaczne stanowisko: "Dostarczamy i odbieramy z posesji nasze worki po wcześniejszych ustaleniach telefonicznych" - 'GW' e-wydanie (wpis z 10.12.2008)

Jakie wyjście? Zabrać obecne worki i wywiesić w miejscach "dzikich składowisk" stosowną informację wskazującą na osobistą odpowiedzialność tych, którzy podrzucają miejskim służbom liście ze swoich ogrodów, "oszczędni" poznaniacy?

Uważam, że bez interwencji Straży Miejskiej się nie obędzie, zaś ZDM nauczony kilkuletnim doświadczeniem z odbiorem worków z liśćmi powinien zracjonalizować swą pożyteczną akcję.

Panowie z ZDM-u, nie ma się co obrażać czy buntować.
Jeśli Miasto zakazało spalania liści w ogrodach, zaś służby sanitarno-porządkowe odmawiają zabierania odpadów ogrodowych, to nie dziwcie się, że podrzucają Wam 'jesienne liście'. Bądźcie bardziej elastyczni, zaś na "dzikich składowiskach' worków ustawcie stosowną informacje wskazująća na osobistą odpowiedzialność tych, którzy wystawiają worki z liśćmi niezgodnie z założeniami akcji. Niech włączy się też Miejska Straż i przepyta w domach w promieniu 200 m, co ich mieszkańcy zrobili z opadłymi liśćmi. Tu uzupełnienie: można zauważyć, że worki z liśćmi przywożą co zapobiegliwsi nawet samochodami, widocznie to nie są ci najbliżej mieszkający 'dzikich wysypisk'.

Tak czy owak, pozostawić tej sprawy nie można! To wstyd, żeby w Poznaniu dochodziło do takich sytuacji.
Z.Sz.

PS
Szkoda, że Admin forum upiera się (ostrożny facet!) i nie chce uruchomić dla zarejestrowanych forowiczów funkcji załączania zdjęć, wówczas zobaczyliby Państwo o jakim 'wstydzie' tu mowa.

A swoją drogą zapytajmy publicznie Admina, który na e-maila nie odpowiedział: dlaczego wyłączył Pan funkcję załączania zdjęć? Czego Pan się obawia, skoro posty i tak ukazują się dopiero po 'zatwierdzeniu' ich przez moderatora. Czy aby Pan nie przesadził z podejrzliwością?
[2008-12-11 21:42:46] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
83 Mariusz Paszczyński
Postów: 61
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM. Bunt ZDM-u?

Będziemy interweniować w sprawie ul. Ostroroga i Zakręt.
[2008-12-14 17:26:54] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
84 Z.Sz.
Postów: 5
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM. Bunt ZDM-u?

Panie Mariuszu,

jest Pan 'Porządny Gość', zawsze otwarty na wspieranie i udzielanie pomocy - dziękuję Panu za to.
Z ZDM-em stało się chyba coś niedobrego, bo na interwencje Straży Miejskiej też nie reaguje. Przed paroma dniami zrobiła to już przemiła Pani Oficer Dyżurna Straży na Grunwaldzie, ZDM interwencję odnotował i... worki leżą nadal, choć składowiska wyglądają już strasznie.
Podejrzewamy, że ZDM "odgrywa" się na mieszkańcach za podrzucone worki i specjalnie ich nie uprząta. Tak to jest tu odbierane i nic dziwnego, że ludzie są poirytowani takim postępowaniem tych służb.

Kłaniam się Z.Sz.
[2008-12-15 23:54:32] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
85 Z.Sz.
Postów: 5
Status: Nieobecny
Re: Jesienne liście a ZDM. Bunt ZDM-u?

Witam Państwa,

z satysfakcją i przyjemnością pragnę poinformować, że 'monitowana' sprawa składowisk worków z liśćmi na skwerach ul. Ostroroga/Zakręt znalazła pomyślne zakończenie. Służby ZDM-u stanęły na wysokości zadania i uprzątnęły wspomniane trzy składowiska WZOROWO!
Dziękuję!
Z.Sz.
[2008-12-19 23:37:09] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
86 mapecik
Postów: 3
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

 
Sprawa dotyczy parkowania na ul. Szarych Szeregów, a konkretnie to przed siedzibą GBW. Przed budynkiem jest duży parking i jest on ogólnodostępny. A w zasadzie to był, bo bank uzurpował sobie wyłączność do parkowania na nim swoich samochodów.
Oto wymalowali miejsca postojowe, ponumerowali je i teraz jeśli ktoś zaparkuje na nim to zjawia się ochroniarz albo inny pracownik i wyprasza. Są to zwykłe miejsca postojowe, nie są to tzw. koperty stąd domniemuję że ich działanie jest nieuprawnione.
Od wielu lat pracuję w pobliżu i zmuszona jestem do korzystania z samochodu. Cały czas parkowałam w tym miejscu i nigdy nie było problemów. Teraz nasz publiczny parking próbuje zagarnąć dla siebie Bank, i to na chama.
Proszę o sprawdzenie czy i w jakim zakresie bank ma prawo do zastrzegania sobie miejsc parkingowych w tym miejscu.


Straż Miejska była i... na miejscach pojawiły się poustawiane gumowe pachołki, a nawet taśma. Proszę o informację czy działanie ochroniarzy banku są uprawnione ? jeśli nie to jakie konsekwencje prawne poniosą ?
[2009-01-04 17:13:24] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
87 rogasik
Postów: 2
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

Jestem rodowitą Poznanianką. Utożsamiam się z moim miastem, ale niestety nie jestem z niego do końca dumna. Owszem, Poznań to miasto, które się rozwija. Jednak czy rzeczywiście jest to miasto, w którym warto żyć?
Problem dotyczy czystości chodników, czystości ulic i przede wszystkim czystości zieleni. Osoby, które zajmują się dbaniem o tą czystość doskonale wywiązują się z obowiązków. Problem leży po stronie osób, które nie umieją sprzątać po swoim psie. Hasła typu: sprzątaj po swoim psie, ja w to wchodzę nie dają rezultatu. Czy to takie uwłaczające nachylić się maksymalnie trzy razy dziennie i wyrzucić ekskrementy swojego pupila do śmietnika? Ja osobiście patrzę z szacunkiem na ludzi, którzy to robią.
Jestem palaczką. Szanuję to, że innym to może przeszkadzać. Szanuję przepisy. Palę więc w miejscach wyznaczonych do tego celu. Resztki spalonego papierosa gaszę i wyrzucam do śmietnika. Nie zaśmiecam, nie niszczę krajobrazu naszej ulicy, naszego podwórka, naszego miasta.
Mój mały synek, wracając ze żłobka, zamiast opowiadać mi o ptakach, drzewach i innych pięknych rzeczach, które mijamy po drodze, dosłownie wylicza mi kupy na trawnikach i chodnikach. Nie wspominając już o tym, że nie mogę pobawić się z nim na podwórku, gdyż tonie w psich odchodach. Umierają więzi społeczne, bo kto chce wychodzić tam, gdzie widok i zapach od razu odrzuca.
Dlaczego w Urzędzie Miejskim nie zajęliście jeszcze w tej sprawie surowego stanowiska? Skoro nie działają hasła odnoszące się do kulturalności proszę poważnie rozważyć wprowadzenie kilkuset-złotowych mandatów oraz pilnowania przez Straż Miejską przestrzegania OBOWIĄZKU SPRZĄTANIA PO SWOIM PSIE (NIE- EWENTUALNOŚCI!) Może kwota ta skłoni Poznaniaków do sprzątania, jeśli Poznań ma się stać wzorem czystości dla innych miast i rzeczywiście miastem, w którym warto żyć, a nie, które tonie w odchodach.
Z szacunkiem Joanna Roguszka
----------------------------------------
papryczka
[2009-02-06 09:30:44] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
88 isztar
Postów: 3
Status: Nieobecny
nielegalny? komis

Zgłaszałam tą sprawę w dziale "interwencje" 11.02.09. Z powodu braku jakiejkolwiek informacji piszę tutaj. Samochody nadal stoją tylko mniej.
Na ul.Naramowickiej, jadąc w kierunku Radojewa, po
lewej stronie za domem nr 283 (prawie na wprost ul.Jasne Błonie)przy nastęnym
wybudowanym domu znajduje się prawdopodobnie nielegalny (tablicy
informującej brak) komis samochodowy. Samochodów ciągle przybywa, niekiedy stoją w
miejscu chodnika.Wygląda to koszmarnie na działce, na której stoją zrobili
sobie nową drogę wyjazdową. Nie mam nic przeciwko legalnie prowadzonej
działalności ale takie rzeczy i postępowanie powinno być karane. Proszę o
jak najszybszą interwencję, wyjaśnienie sprawy i ewentualne skontrolowanie
po jakimś czasie. Gdyby każdy tak postępował to powoli mieszkalibyśmy
na
śmietnisku.
[2009-03-02 14:02:59] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
89 Slawek30
Postów: 2
Status: Nieobecny
halas

po miescie jezdzi samochod skoku jaworzno i wyje przez megafon od wczoraj.
DZwonie do strazy miejskiej i dowiaduje sie ze nie kiwna palcem i mam dzwonic do wojewodzkiego inspektoratu ochorony srodowiska, ci natomiast odsylaja mnie do ochrony srodowiska w poznaniu, ktora mowi ze ta sprawe powinna zalatwic straz miejska.

Na waszej stronie jest napisane ze macie chronic ladu i spokoju w miejscu publicznym. Rozumiem ze jak kupie sobie megafon stane pod tym skokiem i bede krzyczal jak ich "lubie" to tez nie kiwniecie palcem?
[2009-03-07 09:06:56] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
90 Mariusz Paszczyński
Postów: 61
Status: Nieobecny
Re: STRAŻ MIEJSKA - sprawa dla strażnika.

 
Jestem rodowitą Poznanianką. Utożsamiam się z moim miastem, ale niestety nie jestem z niego do końca dumna. Owszem, Poznań to miasto, które się rozwija. Jednak czy rzeczywiście jest to miasto, w którym warto żyć?
Problem dotyczy czystości chodników, czystości ulic i przede wszystkim czystości zieleni. Osoby, które zajmują się dbaniem o tą czystość doskonale wywiązują się z obowiązków. Problem leży po stronie osób, które nie umieją sprzątać po swoim psie. Hasła typu: sprzątaj po swoim psie, ja w to wchodzę nie dają rezultatu. Czy to takie uwłaczające nachylić się maksymalnie trzy razy dziennie i wyrzucić ekskrementy swojego pupila do śmietnika? Ja osobiście patrzę z szacunkiem na ludzi, którzy to robią.
Jestem palaczką. Szanuję to, że innym to może przeszkadzać. Szanuję przepisy. Palę więc w miejscach wyznaczonych do tego celu. Resztki spalonego papierosa gaszę i wyrzucam do śmietnika. Nie zaśmiecam, nie niszczę krajobrazu naszej ulicy, naszego podwórka, naszego miasta.
Mój mały synek, wracając ze żłobka, zamiast opowiadać mi o ptakach, drzewach i innych pięknych rzeczach, które mijamy po drodze, dosłownie wylicza mi kupy na trawnikach i chodnikach. Nie wspominając już o tym, że nie mogę pobawić się z nim na podwórku, gdyż tonie w psich odchodach. Umierają więzi społeczne, bo kto chce wychodzić tam, gdzie widok i zapach od razu odrzuca.
Dlaczego w Urzędzie Miejskim nie zajęliście jeszcze w tej sprawie surowego stanowiska? Skoro nie działają hasła odnoszące się do kulturalności proszę poważnie rozważyć wprowadzenie kilkuset-złotowych mandatów oraz pilnowania przez Straż Miejską przestrzegania OBOWIĄZKU SPRZĄTANIA PO SWOIM PSIE (NIE- EWENTUALNOŚCI!) Może kwota ta skłoni Poznaniaków do sprzątania, jeśli Poznań ma się stać wzorem czystości dla innych miast i rzeczywiście miastem, w którym warto żyć, a nie, które tonie w odchodach.
Z szacunkiem Joanna Roguszka


Problem sprzątania nieczytości po swoich psach jest jednym z głównych problemów jakimi zajmują się strażnicy miejscy. Tylko w ubiegłym roku strażnicy za to wykroczenie ukarali ok. 2,5 tys. osób. Osoby wyprowadzające psy zwracają uwagę czy w pobliżu nie ma patrolu straży. Straż oprócz działań represyjnych stsosuje działania o charakterze informacyjnym i propagandowym. To praca, którą wykonujemy od wielu lat. Tylko długofalowe i wielokierunkowe działania mogą przynieść stały skutek. I tak się dzieje. Dodatkowo trzeba obiektywnie zauważyć, że to zjawisko budzi poszechną społeczną dezaprobatę co ma znaczny wpływ na zmiany w zachowaniu właścicieli zwierząt.
[2009-03-17 10:33:13] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
Postów: 108   Stron: 8   [ Poprzednia strona | 1 2 3 4 5 6 7 8 | Następna strona ]
[Pokaż wątek w wersji do wydruku]