Jesteś zalogowany jako Niezerejestrowany



Skocz do »



Status tematu: Zamknięty
Wszystkich postów w tym wątku: 256
Postów: 256   Stron: 18   [ 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 | Następna strona ]
[Dodaj do ulubionych]
Nr Autor
Poprzedni wątek Ten wątek był oglądany 44891 razy i ma 255 odpowiedzi Nastepny wątek
1 Aleksandra Kończal
Postów: 74
Status: Nieobecny
Zerówki w szkołach podstawowych

Miasto Poznań planuje od 1 września 2008 roku uruchomienie oddziałów przedszkolnych dla dzieci 6-letnich w szkołach podstawowych.
Rozwiązanie takie pozwoli w większym stopniu wyrównywać różnice edukacyjne na poziomie dzieci 6-letnich, zwiększy szanse skutecznego opanowania języka angielskiego i pełniej przygotuje dzieci do rozpoczynającej się edukacji szkolnej. Jest to również zgodne z tendencjami obniżania wieku szkolnego. Obniżenie obowiązku szkolnego do 6 lat jest w najbliższym czasie przesądzone, dlatego takie płynne przejście do tego systemu wydaje się jak najbardziej zasadne.
Planowane przedsięwzięcie, polegające na uruchomieniu oddziałów dla dzieci 6-letnich wyłącznie w szkołach podstawowych, ma na celu dorównanie standardom europejskim, gwarantując jednocześnie 6-latkom bezpieczne warunki do nauki i zabawy.
Wszystkie działania, związane z uruchomieniem oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych podejmowane są w takim kierunku, by mogli Państwo być spokojni o bezpieczeństwo swoich dzieci.
Dodatkową, równie ważną przesłanką, która wpłynęła na podjęcie prac przygotowawczych do tego projektu jest zaobserwowany stały wzrost liczby najmłodszych mieszkańców Poznania. W naszym mieście przybywa 3- i 4- latków, których rodzice chcą skorzystać z przedszkoli. Na duże zainteresowanie opieką przedszkolną dla najmłodszych ma również wpływ zmniejszenie bezrobocia w naszym mieście. Jednocześnie istnieje potrzeba zapewnienia racjonalnego wykorzystania innych obiektów oświatowych, jakimi dysponuje Miasto.
Projekt uruchomienia oddziałów przedszkolnych dla dzieci 6-letnich w szkołach podstawowych pozwoli na pełniejsze wykorzystanie miejskiej bazy oświatowej i na pełniejszy udział dzieci młodszych w edukacji przedszkolnej w przedszkolach.
----------------------------------------
Załącznik list.pdf (64288 bytes) ((Liczba pobrań): 1004) (list Prezydenta do rodziców dzieci 5-letnich)
----------------------------------------
Załącznik spotkania_w_sp.doc (24576 bytes) ((Liczba pobrań): 981) (Uzupełnienie informacji - plan spotkań z rodzicami dzieci 5-letnich w szkołach podstawowych)
----------------------------------------
[Edytuj 3 razy, ostatnio edytowany przez Aleksandra Kończal [2007-12-03 11:05:05]
[2007-11-28 15:01:18] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
2 kama34
Postów: 3
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Nie jestem przekonana czy przeniesienie zerówek do szkół podstawowych to dobry pomysł. Jestem mamą sześciolatka i nie wyobrażam sobie aby mój syn chodził do szkolnej zerówki , dlatego uczęszcza do zerówki w przedszkolu.Jestem z tego powodu bardzo zadowolona ,ponieważ dziecko ma całodzienną solidną opiekę czego zapewne dzieci w szkołach nie będą miały , a poza tym przedszkole jest czynne do 17 co w szkołach będzie raczej niemożliwe.
[2007-11-28 17:48:55] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
3 Aleksandra Kończal
Postów: 74
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Miasto oferuje dzieciom 6-letnim, które będą uczęszczały do oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych 8 godzinną opiekę wykwalifikowanych nauczycieli w tej samej sali. Dyrektorzy szkół tak będą organizowali pracę szkół, by zapewnić dzieciom opiekę zgodnie z potrzebami rodziców.
[2007-11-29 10:21:49] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
4 tata200224
Postów: 10
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Witam
cieszę się, że wreszcie temat trafił na forum. Dotychczas bazowaliśmy na nielicznych informacjach z mediów.
Niepokoję się projektem, a jak twierdzą media (WTK) już podjętymi decyzjami. Niepokoi nas nieprecyzyjność informacji, a zwłaszcza fakt, iż są to obietnice, a nie rzeczywista opcja wyboru.
Konsultowałam się ze specjalistami z branży budowlanej - szkoły nie są w stanie przeprowadzić procesu adaptacyjnego do 1 marca 2008. To zaledwie 3 miesiące, z czego jeden - to miesiąc częściowo świąteczny. Bardzo trudno pozyskać firmy do prac remontowo - montażowych ze względu na trwający boom na rynku budowlanym.
Obawiam się, że remonty mogą zakłócić bieżącą pracę szkół i utrudniać lekcje dzieciom uczącym się. Niektóre prace są bowiem wyjątkowo głośne, zwłaszcza w dużych pomieszczeniach.

Dlaczego wybór miejsca realizacji zerówki nie może być dobrowolny, skoro jak twierdzi Wydział Oświaty rodzicom się podoba. Ja i moi znajomi spotkaliśmy się wyłącznie z negatywnymi opiniami odnośnie projektu.

Oto lista pytań, na które chcielibyśmy uzyskać odpowiedzi.
Prosimy o publiczne ustosunkowanie się do poniższych pytań. Odpowiedzi prosimy przekazać do wiadomości rodziców w przedszkolach lub uublicznić je w mediach.

1. Na jakiej podstawie oszacowano koszt adaptacji szkół do dodatkowych lub nowych oddziałów zerówkowych, skoro zaledwie kilka dni temu poinformowano dyrektorów szkół o zmianach i właśnie są oni w trakcie wycen kosztorysowych?
2. Skąd wiadomo że kwota 4 mln zł będzie wystarczająca? Te środki dają średnio na 1 szkołę około 57 tysięcy złotych. Proszę podać, co w tej kwocie się zawiera.
3. Skąd pewność, że dyrektorzy uwzględnili wszystkie koszty? Czy kalkulacja jest dokonywana w oparciu o ujednolicony, szczegółowy formularz, czy dyrektorzy mają podać globalne kwoty? Czy koszty adaptacji szkół podstawowych uwzględniają aktualne ceny wykonania prac budowlano- montażowych oraz materiałów budowlanych?
4. Co się stanie, jeżeli zabraknie środków lub szkoła nie zdąży zakończyć przygotowań do 1 marca 2008 roku?
5. Zerówki nie podlegają rejonizacji. Co stanie się z dziećmi z zerówek szkolnych, ale nie z rejonu? Czy otrzymają prawo kontynuacji nauki w tej samej szkole czy rodzice muszą przenieść dziecko do szkoły rejonowej? Czy ktoś analizował i określił skutki takich zmian dla psychiki dziecka?
6. Czy planowane jest wprowadzenie zerówek dwuzmianowych w szkołach, które muszą przyjąć dzieci z rejonu, a nie są przygotowane do tego lokalowo i personalnie?
7. Co się stanie z przedszkolami, w których zabraknie młodszych dzieci? Czy w perspektywie 2 -3 lat będą one likwidowane?
8. Dlaczego 2-3 lata temu likwidowano przedszkola uzasadniając to brakiem dzieci, skoro dzieci jak się okazuje SĄ!?
9. W rejonach, gdzie brakuje miejsc w przedszkolach, szkoły podstawowe są przepełnione (pracują na 2 zmiany). Szkoły te nie są przygotowane na kilkudziesięcioprocentowy wzrost ilości uczniów wynikający z przejęcia zerówek oraz wyżu demograficznego. Jak planuje się rozwiązać narastający problem przepełnionych szkół podstawowych.
10. Czy wykaz dzieci z wydziału ewidencji ludności jest wystarczającym źródłem informacji pozwalającym ocenić rzeczywistą liczbę dzieci w rejonie? Są rodziny, które mieszkają w danym rejonie, lecz nie są zameldowane. O tym, że są, wie jedynie przychodnia, a i ta niekoniecznie ma dzieci z rejonu. Skąd pewność, że szacunki urzędu są prawidłowe?
11. Prosimy o przedstawienie procesu konsultacji z rodzicami ? kiedy były prowadzone, w jakie formie, ilu rodziców wzięło w nich udział. Jakie były wnioski tych konsultacji. Pytamy o to, ponieważ wielokrotnie pojawiała się informacja o toczących się od kilku tygodni konsultacjach z zainteresowanymi. O ile wiemy dotychczas byli to tylko dyrektorzy a nie rodzice, stąd pytanie o szczegóły.

Czy następująca propozycja:
a. wdrożenie pomysłu dopiero po rzeczywistych zmianach adaptacyjnych w szkołach podstawowych, tak, aby decyzje rodziców były racjonalne i uwzględniały potrzeby dzieci (czyli za rok lub 2 lata)
lub
b. pozostawienie rodzicom w pierwszym roku wdrażania zmian (czyli 2008) opcji do wyboru - rodzic ma wgląd w warunki szkół i przedszkoli i wybiera miejsce realizacji zerówki. Niektóre szkoły wywiążą sięz planów, wiele jednak nie...

jest nierealna?

Nie negujemy idei, ale dlaczego nasze dzieci mają być królikami doświadczalnymi?

Dlaczego planowane spotkania z rodzicami (dopiero teraz!!!) mają odbywać się na terenie wybranych szkół, a nie przedszkoli. Wielu rodzicom nie będzie łatwo dotrzeć do szkół we wskazanym terminie, podczas gdy w przedszkolu są codziennie.

Prosimy też o nie stawianie sprawy w następujący sposób - rodzice pięciolatków kontra rodzice trzylatków, bo nie w tym tkwi problem.
Jest wiele kwestii, które nas niepokoją, a nikt nie odpowiada. Zatem w świetle obecnych informacji i obietnic jesteśmy negatywnie nastawieni do pomysłu.

Czy dla zadowolenia rodziców dzieci kandydujących do przedszkola trzeba krzywdzić obecnych pięciolatków?

Zaniepokojeni rodzice pięciolatków
[2007-11-28 20:11:56] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
5 szwengi
Postów: 2
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Jestem mamą 5-latki i również dotyka mnie ten problem. Wszędzie informacje, że sprawa jest juz przesądzona, że juz rozmawiano z nami, kiedy??? Że zebrano opinie, kedy??? Jak na tą sytuację zapatrują sie ościenne gminy? Przecież wielu z nas mieszka w Poznaniu a pracuje w gminach ościennych i odwrotnie, a nasze dzieci uczęszczają do przedszkoli, szkół i w Poznaniu i w gmianach. Czy Władze pomyślały, że powinno być to wspólne przedsięzięcie? Co się stanie jeżeli dziecko chodzi w chwili obecnej do przedszkola w Poznaniu, zerówka planowana była również w Poznaniu w tymże przedszkolu, jednakże już szkoła docelowo w gminie? Czy nie będzie problemu z przyjęciem dziecka do I klasy? Za dużo pytań sie nasuwa. Za dużo niejasności.
[2007-11-28 23:45:55] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
6 bargry3653
Postów: 1
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Uważam, że rok 2008 powinien być rokiem przejściowym, w którym rodzice będą mieli prawo wyboru zerówki w szkole albo w przedszkolu.
Nie wierzę w to, że w ciągu 9 m-cy operacja wdrożenia tego zamierzenia zakończy się sukcesem dla dzieci i rodziców.
Ponadto szkoła jest w dzisiejszych czasach bardziej "niebezpiecznym" miejscem niż przedszkole dla tak małych dzieci. Nie bez powodu w załączonym liście jest tak często powtarzane słowo "bezpieczeństwo", aby zneutralizować obawy rodziców pięciolatków.
[2007-11-29 00:05:36] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
7 AgulaPN
Postów: 2
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Ten kto wymyślił zerówki w szkołach z pewnością nie ma dziecka w tym wieku albo juz zapomniał jak to jest. Jestem zdecydowaną przeciwniczką takiego rozwiązania. Zacznijmy od infrastruktury szkół. Proszę mi pokazac szkołę przystosowaną do opieki nad takimi małymi dziećmi. Nie oszukujmy się dzieci w tym wieku mimo dużej samodzielności wciąż potrzebują stałej opieki. Pominę już fakt obecnej ilości dzieci w szkołach i częstego łączenia podstawówek z gimnazjami, a niekiedy nawet z liceami. Środki budżetowe na przystosowanie szkół to jedno, a ich wykorzystanie to inna sprawa. Jakoś trudno mi uwierzyć, że cały cykl inwestycyjny (od ogłoszenia przetargu do otwarcia nowych klas dla dzieci) zdąży się zamknąć w tak krótim czasie.
Druga sprawa to godziny pracy przedszkola. W tej chwili większość przedszkoli jest czynna od 6 do 17 co pozwala większości rodziców ze spokojem pozostawiać swoje dzieci bez potrzeby "gonienia na złamanie karku" żeby zdążyć odebrać dziecko. Czy szkoła będzie równie elastyczna?
Jeśli poglądy rodziców są podzielone w tej sprawie to rozwiązanie jest moim zdaniem oczywiste. Każde przedszkole powinno przeprowadzić ankiety wśród rodziców i przesłać je do wydziału oświaty. Niech zdecyduje większość. W końcu mamy demokrację (tak sądzę). Czasy odgórnych centralnych decyzji już chyba jakiś czas temu minęły.
[2007-11-29 08:26:05] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
8 mama5latka
Postów: 4
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Jestem mamą 5-latka i chciałabym wyrazić swoje niepokoje związane z obowiązkowym przeniesieniem zerówek do szkół.
1. Dlaczego próbowano zrobić to w sposób tak "dyskretny", żeby rodzice nie dowiedzieli się o tym??
Cieszę się, że w końcu pojawiły się jakiekolwiek informacje, bo gdy wcześniej próbowałam dowiedzieć się czegokolwiek, to Wydział Oświaty odsyłał mnie do dyrekcji przedszkola, a dyrekcja wiedziała mniej więcej tyle co, ja. Ba, na pytanie jednego z dyrektorów w trakcie spotkania z urzędnikami Wydziału Oświaty, czy ma zorganizowac spotkanie z rodzicami, otrzymał odpowiedź, że nie jest to konieczne. Dopiero zainteresowanie mediów zmieniło podejście władz
2. Pan prezydent Frankiewicz pisze, że jest mało miejsc w przedszkolach dla 3 i 4 latków - to dlaczego od kilku lat likwiduje przedszkola? Dlaczego stawia w opozycji rodziców starszych i młodszych przedszkolaków (jestem mamą równiez przyszłorocznego przedszkolaka)? Poza tym proszę sprawdzić w systemie rekrutacji prowadzonej na stronach Urzędu Miasta widnieje ponad 200 wolnych miejsc w przedszkolach.
3. Czy są jakieś wyniki badań, wskazujące, że dzieci, które były od 3 lat przygotowywane do tego, że będą uczęszczały do zerówki w przedszkolu, bezstresowo przejdą do szkoły? Według opinii psychologów i nauczycieli przedszkolnych - dzieci te nie są przygotowane psychicznie i emocjonalnie - ale mam wrażenie, że dla urzędników najważniejsze są koszty, a nie dobro dziecka.
4.Pan prezydent Frankiewicz pisze, że wyżywienie będzie podobne jak w przedszkolu - w przedszkolach są 3 posiłki - w szkole, według informacji przekazywanych przez radnych - planowany jest tylko obiad. Prawie to samo???
5. Oby się udało dostosować szkoły do przyjęcia 6-latków, jednak ośmielam się powątpiewać, czy zdążą. Z pobieżnych obserwacji wynika również, że nie wszystkie szkoły mają możliwości np. wydzielenia części boiska dla maluchów.
6. "Szkoły zapewnią opiekę tych samych nauczycieli w tych samych salach do 8 godzin" - sprytne sformułowanie - 5 godzin też mieści się w tym zakresie. A poza tym pensum nauczyicela, o ile się nie mylę to 18 godzin tygodniowo, a 8 godz. x 5 dni to 40 godzin, czyli 22 godziny nadgodzin - jest to uwzględnione w budżecie?
7. Czy są wyniki badań wskazujące, że dzieci z przedszkoli gorzej się uczą w I klasie, bo p. Frankiewicz pisze, że rozwiązanie to ma wyrównać różnice edukacyjne? Moje dziecko w przedszkolu ma 2 godz. języka angielskiego tygodniowo, a w szkolnej zerówce ma mieć 1, więc co do czego bedzie wyrównywane?

Nie neguję pomysłu przeniesienia zerówek do szkół, ale powinno to być zrobione mądrze i nie w nadmiernym pośpiechu. Jeżeli szkoły będą przygotowane, tak , jak jest w planach, to z pewnością część rodziców przeniesie swoje dzieci do szkolnych zerówek, może ze względu na darmowe zerówki, może ze względu na bliskość szkoły, albo z powodu uczęszczania do tej szkoły starszego dziecka.

Pozwólcie nam zadecydować, co jest dobre dla naszych dzieci i przynajmniej w pierwszym roku reformy zamiast obowiązkowych zerówek w szkołach, dać rodzicom możliwość wyboru.
Jeżeli okaże się, że pomysł się zprawdzł, szkoły sa odpowiedznio przygotowane, a dzieci w przedszkolach od początku przygotowywane do zeróki szkolnej, to w przyszłości można wprowadzić to rozwiązanie jako obowiązkowe.
Pozdrawiam
Mama 5-latka i 2-latki
[2007-11-29 09:39:24] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
9 Aleksandra Kończal
Postów: 74
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

 
Jestem mamą 5-latki i również dotyka mnie ten problem. Wszędzie informacje, że sprawa jest juz przesądzona, że juz rozmawiano z nami, kiedy??? Że zebrano opinie, kedy??? Jak na tą sytuację zapatrują sie ościenne gminy? Przecież wielu z nas mieszka w Poznaniu a pracuje w gminach ościennych i odwrotnie, a nasze dzieci uczęszczają do przedszkoli, szkół i w Poznaniu i w gmianach. Czy Władze pomyślały, że powinno być to wspólne przedsięzięcie? Co się stanie jeżeli dziecko chodzi w chwili obecnej do przedszkola w Poznaniu, zerówka planowana była również w Poznaniu w tymże przedszkolu, jednakże już szkoła docelowo w gminie? Czy nie będzie problemu z przyjęciem dziecka do I klasy? Za dużo pytań sie nasuwa. Za dużo niejasności.

Zadaniem własnym gminy jest prowadzenie przedszkoli dla dzieci mieszkających na jej terenie. Dlatego władze Poznania, działając w interesie swoich mieszkańców, muszą zapewnić warunki do edukacji w pierwszej kolejności mieszkańcom naszego miasta.
[2007-11-29 10:35:58] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
10 Aleksandra Kończal
Postów: 74
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

 
Uważam, że rok 2008 powinien być rokiem przejściowym, w którym rodzice będą mieli prawo wyboru zerówki w szkole albo w przedszkolu.
Nie wierzę w to, że w ciągu 9 m-cy operacja wdrożenia tego zamierzenia zakończy się sukcesem dla dzieci i rodziców.
Ponadto szkoła jest w dzisiejszych czasach bardziej "niebezpiecznym" miejscem niż przedszkole dla tak małych dzieci. Nie bez powodu w załączonym liście jest tak często powtarzane słowo "bezpieczeństwo", aby zneutralizować obawy rodziców pięciolatków.

Słowo "bezpieczeństwo" występuje w liście wielokrotnie, gdyż jest to sprawa priorytetowa dla rodziców, ale także dla Miasta.
W okresie 9 miesięcy pomieszczenia w szkołach zostaną przystosowane do potrzeb dzieci 6-letnich.
[2007-11-29 10:41:19] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
11 wloch
Postów: 4
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Przeczytałam artykuł ?Zero wiedzy o losie zerówek? (GW 26.11.2007) i jestem przerażona arogan-cją i brakiem zrozumienie problemu przez władze miasta. Otóż rodzice i ich pięcioletnie dzieci są stroną a nie przedmiotem dyskusji. Nigdy nie wolno okazywać takiego lekceważenia osobom, dzięki którym posia-da się władzę wyrażoną mandatem.
Zdecydowanie nie wyrażam zgody na to, żeby urzędnik odgórnie decydował za mnie o tym, co jest lepsze dla mojego dziecka. Jakiekolwiek decyzje muszą być podejmowane w porozumieniu ze wszystkimi zainteresowanymi. Dziecko nie jest bowiem jedynie ?pozycją w budżecie?, pieniędzmi które zostaną przesu-nięte do niedofinansowanych szkół.
Mam obecnie córkę w straszakach w poznańskim przedszkolu, która w przyszłym roku jako sześcio-latek będzie ?zerówkowiczem?. Owszem, płacę za przedszkole, ale jest to opłata nie tylko za pobyt, ale i za poczucie bezpieczeństwa zarówno córki, jak i moje, za jej zabawę, przyjaciół, naukę, posiłki, za wychowaw-czynie, które są tymi samymi paniami od początku, za ich uczucie, znajomość problemów poszczególnych dzieci, za przytulne sale, bezpieczny plac zabaw, angielski, taniec, gimnastykę korekcyjną itd.
Tuż obok mam szkołę, do której decyzją urzędników ma zostać podobno przekazane jak przedmiot moje dziecko. Jest to zespół szkół (łącznie podstawówka i gimnazjum), olbrzymie, nieprzytulne gmaszysko, w którym jest przede wszystkim bardzo głośno i bardzo tłumnie. Od pięciu lat uczniem jest tam moja starsza córka, znam więc problemy tej placówki ?od podszewki?. Doskonalę pamiętam jeszcze jej lęk i zagubienie w pierwszej i nawet jeszcze w drugiej klasie. Nie krytykuję tu poziomu szkoły, ale jej bezduszny charakter.
W takie miejsce ma zostać odgórną decyzją przekazana moja córka. Radny Sławomir Hinc zachwala w artykule Gazety zalety szkolnych zerówek. A ja zadaję następujące pytania. Gdzie w szkole znajdą się kolorowe sale z zabawkami i książkami? Gdzie wychowawczynie przygotowane do pracy z małymi dzieć-mi? Gdzie wystarczająca ilość specjalistów od nauczania początkowego? Gdzie zbilansowane posiłki i osoby troszczące się, by nawet niejadki były zadowolone? Gdzie czyste ubikacje dostosowane wielkością do wzro-stu naszych dzieci? Gdzie ciche korytarze, schody, gdzie dziecko może bezpiecznie chodzić? Gdzie możli-wość snu dla tych, którzy tego potrzebują? Gdzie rytm dnia wyznaczony potrzebami dziecka, a nie dzwon-kami i krzykliwymi przerwami? I tu nie chodzi o to, by dzieciom w sali szkolnej położyć dywan a wypusz-czać z sali w innym terminie niż starszych uczniów i młodzież gimnazjalną? Gdzie bezpieczny, zielony ogród z huśtawkami, drabinkami a nie tylko wybetonowane boiska?
Chciałabym zwrócić uwagę, że większość mieszkańców Poznania nie ma pieniędzy, by posyłać dziecko do kameralnej szkoły społecznej czy prywatnej, gdzie powyższe pytania są bezcelowe. Więk-szość osób pracuje, nie może odbierać dziecka po pięciu godzinach przesiedzianych za zajęciach. A ośmio-godzinna opieka w szkole jest fikcją, podobnie jak czas spędzany w szkolnej świetlicy, gdy dzieci są za małe by same wracać do domu po lekcjach. Niestety jest to też problem, który poznałam osobiście.
Proszę zatem bardzo, by zwrócono uwagę na faktyczne potrzeby dzieci i realne możliwości reali-zacji planów. Wczesna edukacja dzieci nie może polegać jedynie na obniżeniu wieku szkolnego przez me-chaniczne przesunięcie dzieci z przedszkola do szkoły, podobnie zresztą jak prestiżu i bezpieczeństwa szkoły nie stworzy się przez założenie mundurków. Proponuję nie niszczyć tego, co jest obecnie dobre. Dlaczego na siłę chce się pozbawić rodziców prawa do podejmowania decyzji w sprawie ich dzieci? To do rodziców po-winna należeć decyzja, czy chcą korzystać z nauczania przedszkolnego i płatnej opieki w przedszkolu czy bezpłatnego czasu w szkole. A podstawy programowe nauki sześciolatków mogą być realizowane zarówno w jednym, jak i w drugim miejscu. Najważniejsze jest jednak zdrowie psychiczne dziecka, gdyż tylko osoba wychowana w poczuciu bezpieczeństwa ma szansę na prawidłowy rozwój osobowości.
Domagam się tutaj, by nie urzędnicy decydowali odgórnie, co jest dobre dla naszych dzieci. Proszę zainteresować się lepiej, jak decydują sami rodzice, czy więcej jest obecnie grup ?zerówkowych? w szkołach czy w przedszkolach. I samemu odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właśnie przedszkola są zatłoczone. Z kolei argument o wzroście demograficznym jako przyczynku do przenoszenie zerówek do szkoły w przy-padku dotychczasowej polityki miasta polegającej na likwidacji kolejnych placówek przedszkolnych uwa-żam za niepoważne.

Katarzyna Włoch, matka dwóch córek (11 i 5 lat)
[2007-11-29 10:42:32] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
12 jjjm
Postów: 1
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Witam, jestem mamą 5 latka i 2,5 latka. Mój młodszy syn czeka na miejsce w przedszkolu, jednak nie zmienia to faktu, że nadal uważam, że powinniśmy mieś wybór. Starszy wedłu tego co proponuje UM Poznań miałby zacząć uczęszczać do ZERÓKI już od września 2008r.
Nie zgadzam się na taki rozwiązanie. Być może nie zatrzymamy "machiny" i byc może za 2-3 lata ZERÓWKI w szkołach to będzie norma, ale nie DZIŚ. Ani my, ani nasze dzieci nie są na to gotowe. Nie przekonuje mnie i myslę, że dużej części rodziców : opieką 8 godzinną, bezpłatną ZERÓWKĄ i j.angielskim, przygotowaniem placówek szkolnych do przybycia takiej dużej ilości dzieci. JA WYBIERAM ZERÓWKĘ W PŁATNYM PRZEDSZKOLU Z DOBRĄ OPIEKĄ, PŁATNY ANGIELSKI. Wiemy, że Miasto nie jest wstanie zdążyć z przygotowaniem bazy - technicznej i merytorycznej do wrzesnia 2008r.
[2007-11-29 11:07:52] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
13 tata200224
Postów: 10
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Witam
chciałabym prosić o sprecyzowanie.
O ile wiem proces rekrutacji do szkół podstawowych i zerówek będzie w marcu - jak zwykle. Zatem szkoły nie mają 9 miesięcy, jak utrzymuje pani z urzędu lecz równo 3 miesiące - do 1 marca 2008, kiedy to rusza nabór. Zatem jeżeli szkoły nie dostosują się do tego czasu - rodzice będą kupować swoim dzieciom przysłowiowego "kota w worku". Adaptacyjne prace będą więc realizowane w trakcie roku szkolnego a także w wakacje, jak sądzę, ale wtedy my rodzice nie mamy już na nic wpływu. A zwłaszcza nie ma już wtedy możliwości przeniesienia dziecka do innej szkoły, której udało się przystosować do OBIETNIC zawartych w liście p. prezydenta Frankiewicza.

I jeszcze jedna sprawa- otóż miasto może ogłosić przetarg na wykonanie prac w szkołach. Wówczas jednak liczmy się z tym, że procedura przetargowa wydłuży cały proces wykonawczy prac (ustalenie wymogów uczestnictwa, odczekanie od momentu ogłoszenia do rozstrzygnięcia, odczekanie po rozstrzygnieciu przetargu czy nie ma odwołań itd.), co daje w rezultacie w najoptymistyczniejszym scenariuszu maj jako moment podjęcia prac w szkołach.
Oczywiście może być inny scenariusz. Trochę nagiąć prawo i rozdzielić jedno zlecenie na wiele różnych (tyle ile jest szkół). To łamanie prawa. Ale gdyby...
Jeżeli ze względu na koszt prac w poszczególnych szkołach to przedsięwzięcie nie podlega procedurze przetargowej, wówczas to dyrektorzy szkół na własną rękę za zgodą urzędu dokonują kalkulacji kosztów oraz szukają wykonawców. Pamiętajmy, że to miasto daje pieniądze na prace adaptacyjne.
Zatem dyrektor musi: przeprowadzić kalkulację kosztową i miejmy nadzieję, że potrafi trafnie ocenić koszty (bo tu 10.000-20.000 złotych robi dużą różnicę), znaleźć rzetelnego wykonawcę i zmieścić się do 28 lutego z pracami. Co się stanie jeżeli dla ukończenia prac będzie musiał przekroczyć budżet? Albo miasto powie, ze trzeba poczekać na kolejną ratę wpłat? Czy wykonawcy uznają szkoły za dobrego klienta?
Gratuluję z góry szkołom, które potrafią to zrobić.
Fachowcy z branży wiedzą, że budując cokolwiek trzeba zawsze dodać około 25-30 procent do inwestycji i również wydłużyć czas ralizacji o kilka tygodni lub miesięcy.

Ponownie podkreślam - dajcie rodzicom wybór w 2008 i w 2009 roku możliwość wyboru, a dzieciom czas na przystosowanie się do nowych wobec nich oczekiwań.
I prosze nie powoływac się na standardy zachodnie i zachodnie rozwiazania, bo tam cały system oswiaty wygląda inaczej niżu nas. Zatem korzystajmy, ale z dobych rozwiązań, a nie wszystkich jakie są gdzieś na świecie.


 
 
Uważam, że rok 2008 powinien być rokiem przejściowym, w którym rodzice będą mieli prawo wyboru zerówki w szkole albo w przedszkolu.
Nie wierzę w to, że w ciągu 9 m-cy operacja wdrożenia tego zamierzenia zakończy się sukcesem dla dzieci i rodziców.
Ponadto szkoła jest w dzisiejszych czasach bardziej "niebezpiecznym" miejscem niż przedszkole dla tak małych dzieci. Nie bez powodu w załączonym liście jest tak często powtarzane słowo "bezpieczeństwo", aby zneutralizować obawy rodziców pięciolatków.

Słowo "bezpieczeństwo" występuje w liście wielokrotnie, gdyż jest to sprawa priorytetowa dla rodziców, ale także dla Miasta.
W okresie 9 miesięcy pomieszczenia w szkołach zostaną przystosowane do potrzeb dzieci 6-letnich.

[2007-11-29 11:41:57] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
14 ZKowalski
Postów: 5
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

 

W okresie 9 miesięcy pomieszczenia w szkołach zostaną przystosowane do potrzeb dzieci 6-letnich.


Proszę mi wyjaśnić:
1. Dlaczego 9 miesięcy? Pomieszczenia powinny być gotowe w marcu, kiedy zgłasza się dziecko do szkoły. Jak mam wybrać szkołę, nie widząc, czy jakie pomieszczenia wybrano i czy spełniają warunki, a więc zapewniają bezpieczeństwo, o którym Państwo piszecie?

2. W jaki sposób UM zapewni, że te pomieszczenia będą gotowe?
Moje wątpliwości budzi długość procedury przetargowej, dostępność wykonawców, których jak wiadomo jest deficyt i mają zapełniony kalendarz na rok naprzód (znam to z autopsji)

3. Dlaczego pozbawia się mnie mozliwości wyboru przedszkola odpłatnego ze zróżnicowanym programem? Przy wyborze szkoły mam taką możliwość.

4. Dlaczego nie zrobi się listy chętnych do bezpłatnych zerówek w szkołach i chętnych do przedszkoli? Akcja bardzo prosta do przeprowadzenia. Na tej podstawie może okazać się, że wszyscy będą zadowoleni, bo miejsca rozłożą się równomiernie.

5. Dlaczego na zamieszczonym liście p. Frankiewicza nie ma daty? Bardzo bym chciał wiedzieć, czy list ten powstał dwa dni temu, po protestach rodziców po publikacjach mediów czy wcześniej, tzn w fazie przygotowywania pomysłu.

6. Na którymś forum ktoś napisał, że pracuje się nad tym pomysłem od lipca? Czy to prawda?

Z poważaniem
Zbigniew Kowalski
[2007-11-29 11:49:12] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
15 tata200224
Postów: 10
Status: Nieobecny
Re: Zerówki w szkołach podstawowych

Witam
w sprawie czasu wdrożenia zmian
Nieprawdą jest, że szkoły mają 9 miesięcy. Policzcie - jeżeli 1 marca 2008 roku rozpoczyna się rekrutacja do zerówek i do przesdzkoli, to szkoły mają tak naprawdę 3 miesiące. Nierealne!!!!
Finansowanie remontów ze środków publicznych oznacza przetarg. Procedura przetargowa obejmuje:
- ustalenie warunków przetargu
- ogłoszenie przetargu
- czas na złożenie ofert
- rozstrzygniecie ofert
- czas na odwołania
- czasami ponowne ogłoszenie przetargu
- odczekanie na oferty, wybór, odczekanie na odwołania itd.
Nierealne w 3 miesiące!!!
Inna opcja - zlecenie szkołom przeprowadzenie procesu adaptacyjnego - omija się przetarg, bo kwota przedsięwzięcia za mała. Szkoły nie są w stanie w tym czasie przygotować wycenę, zlecenie, znaleźć wykonawców, rozstrzygnąć, któ wykona i do 1 marca mieć ukończone prace.
Jeszcze raz apeluję - dajcie rodzicom wybór. Część szkół wywiaże się z narzuconych im wymagań, wiele jednak Nie. I proszę nie argumentować, że przecież zerówki już w szkołach są i jakie prace adaptacyjne. Są, ale TERAZA MA ICH BYĆ WIĘCEJ!!!
I drodzi rodzice - nie wyświetlają się wszystkie posty. Więcej można wygenerować klikając na wydruk.
Mój poprzedni list "zaginął" w przestrzeni cybernetycznej, stąd wybaczcie, jeżeli sięodnajdzie - to ten jest powtórzeniem.
POzdrawiam
Rodzic 5 lataka, 3 latki i nie tylko...
[2007-11-29 12:01:08] Pokaż post w wersji do wydruku [Odnośnik]  Skocz na górę 
Postów: 256   Stron: 18   [ 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 | Następna strona ]
[Pokaż wątek w wersji do wydruku]